Jak przeżyć bezstresowo kurs na prawo jazdy

  • Posted on: 25 May 2016
  • By: addmean
Każdy kto chce prowadzić pojazd musi przez to przebrnąć, bez wyjątków. Dla niektórych stanowi to pozytywne przeżycie, dla innych może zamienić się w dramat spędzający sen z powiek. Mowa oczywiście o kursie na prawo jazdy.
Author: bochalla
Pierwsza godzina zapowiadała się interesująco. Jednak zanim przyszła, potrzebowałem przejść badania psychotechniczne (http://www.pracowniaanaliza.pl). Instruktor nauki jazdy przedstawił się grzecznie, powiedział gdzie są pasy, a gdzie odpowiednie pedały hamulca czy gazu. Na kartce został rozrysowany układ i rozmieszczenie poszczególnych świateł, następnie instruktor wsiadł za kółko i zawiózł mnie na obrzeża miasta, gdzie mieścił się "wspaniały" placyk manewrowy, na którym obok odbywały się kursy na wózek widłowy. Po przesiadce w miejsce kierowcy, maszyna została uruchomiona i rozpoczęły się pierwsze, niezdarne próby sterowania wehikułem. Po około kwadransie oznajmione mi zostało, iż wyruszamy na miasto. To było interesujące przeżycie, po raz pierwszy uczestniczyć w ruchu miejskim. Sygnalizacje świetlne, tramwaje, dwa pasy ruchu i koordynacja działań w aucie – wszystko to przyczyniło się do stresu, a co za tym idzie nie każdy manewr kończył się sukcesem. Instruktor nauki jazdy podtrzymywał mnie jednak cały czas na duchu.



Na kolejnych lekcjach odczułem, iż zrobiłem duże postępy, a sam Warszawa jest stosunkowo dobrze oznaczony jeśli chodzi o ważne miejsca czy nazwy ulic. Po drodze miały miejsce jeszcze różne błędy i potyczki (np. jazda bez świateł), ale przecież człowiek uczy się na błędach, dlatego trzeba podchodzić do tego z dystansem i przede wszystkim zadbać o dobrą relację ze swoim instruktorem. Po przejechaniu obowiązkowej liczby godzin zapisałem się na egzamin w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, mieszczący się na ulicy Ziębickiej w Warszawie. Egzamin składał się z dwóch części teoretycznej oraz praktycznej. W tej pierwszej do rozwiązania był test jednokrotnego wyboru posiadający trzydzieści pytań. Pozytywny wynik skutkował tym, że kursant był dopuszczony do części praktycznej, na którą składał się placyk manewrowy oraz jazda po mieście. Celowo używam tutaj czasu przeszłego, ponieważ nie orientuję się czy nastąpiły już jakieś zmiany w przepisach.

O świcie czy zmierzchu oczy są narażone na szczególny wysiłek
Author: SXC.hu
Source: SXC.hu
Na placu manewrowym było około dziesięciu osób, z czego na miasto wyruszyły trzy osoby – dane mi było również doświadczyć tej przyjemności. Pominę teraz pewien fakt z mojej historii mówiący o liczbie podejść do egzaminu praktycznego oraz błędów, jakie popełniłem podczas ich trwania. Na pewno wiem jednak, że wynikały one z mojego niedouczenia, a nie ze złośliwości egzaminatorów. W końcu przyszedł ten dzień, gdy upragniona plakietka zawierająca prawo jazdy była gotowa do odbioru. Pamiętam wtedy też, że była to jedna z moich najszczęśliwszych chwil w życiu, co oczywiście trzeba było sowicie świętować :) W miarę upływu czasu nabrałem większej praktyki w prowadzeniu auta i zacząłem odczuwać komfort z jazdy samochodem.

Nie da się ukryć, że ważnym etapem przy procesie, jakim jest nauka jazdy, był wybór odpowiedniej szkoły oferującej kursy nauki jazdy. Coraz większa liczba szkół poszerza wachlarz swoich, oferując na przykład: kwalifikacje wstępne kierowców, kurs na adr czy kurs na przewóz Warszawa. Warto poczytać kilka opinii na internecie od osób, które miały już jakieś doświadczenie z daną szkołą, szczególnie jeśli chodzi o nauka jazdy Warszawa Nieraz warto też zrobić psychotesty kierowcy przed podjęciem nauki.

A jeśli jesteś już zawodowym kierowcą, czytaj na tej stronie.